Twórczość dzieci

FANTAZJE

Fantazje mają niezwykłą moc.

Nie kończą się gdy zapada noc.

Nie znikają gdy jest dzień.

Są zawsze- nie chowają się w cień.

 

Ja  jestem zawsze radosna.

Czy lato, jesień, zima  czy wiosna.

Bo mam fantazje, które pozwalają mi

być w dowolnym miejscu w kilka chwil.

 

Dzięki nim mogę nieustannie,

wypoczywać na wielkiej sawannie.

A za chwilę leżeć na łące

i wąchać kwiaty pachnące.

 

Służą mi do bycia kim zechcę

i nigdy nie powiem, że ich nie chcę.

Bo bez fantazji nie ma życia.

A z nimi mam wyjątkowy sposób bycia.

 

Weronika Golon

Kl.VI b

Reklamy
Twórczość dzieci

Opowieść wigilijna

Opowieść Wigilijna

 

W cichym starym podwórzu wśród gałęzi wspaniałych klonów, orzechów, kasztanów i dębów ( a było to duże podwórko ) stał dom. A w tym domu żyła rodzina. Rodzina uważana była za  ludzi, którzy  nie wiedzieli nic o nowoczesnym świecie. Lecz  oni uważali ,że wszyscy się mylą .

W  czasie wigilii, kiedy jedli kolację, rozmawiali o swojej wiosce, o targu i o plonach uzbieranych tego roku. Babcia, która była  najstarsza z rodziny, powiedziała:   -To wy tu sobie takie pogawędki rozpoczynacie, a  nie wiecie,   że dziś jest wielkie      święto !

– Ależ babciu, przecież dzisiaj możemy spokojnie porozmawiać o wszystkim!

– Po pierwsze, świętujemy narodzenie Jezusa , więc powinniśmy rozmawiać właśnie o Nim. Wiecie ,znam legendę, o tym jak Maryja uciekała z Nazaretu. Chcecie ją poznać?

–  Tak babciu, opowiedz nam.

– Maryja  już bardzo długo uciekała z Nazaretu i była zmęczona. Zobaczyła, że Jezus jest  pokryty pustynnym piaskiem i westchnęła:,, Szkoda, że tu nie ma źródła. Po czym oparła się o skałę i w tej samej chwili ze skały trysnęła woda.Maryja nabrała wody i obmyła Jezusa.

I w tym samym momencie zobaczyła dziwną rodzinę. Składała się ona z matki i kilkorga dzieci. Najmniejsze z nich było całe pokryte wrzodami. Matka dziwnej rodziny( a była to rodzina zbójców) podeszła do Maryji i zapytała, czy może wykąpać swoje dziecko w wodzie po Jezusie? Maryja się zgodziła. Wtedy kobieta zanurzyła swoje dziecko w wodzie, a kiedy to uczyniła wrzody zaczęły znikać. Niewiasta krzyknęła, że to cud, to najprawdziwszy cud dany przez samego Boga !

– Tak wiem, powiedziała Maryja, to cud od oczekiwanego Boga.

A nikt nie wiedział, że dziecko zbójeckie jest według legendy  dobrym łotrem.

 

Babcia skończyła opowieść, a rodzina siedziała zdumiona, skąd starsza pani zna takie opowieści ? A babcia ciągnęła dalej:

– Usłyszałam  w kościele inną historię, staruszki opowiadają sobie taką legendę, że kiedy po spotkaniu z rodziną zbójców Józef, Maryja i Jezus uciekali dalej przed Herodem, to schronili się w jaskini. Maryja obawiała się, że będzie to pierwsze miejsce, w którym żołnierze będą ich szukać. Mimo to weszli  tam odpocząć. Wtem pojawiły się najróżniejsze pająki i  szybko utkały sieć. Po chwili żołnierze zajrzeli do jaskini   i powiedzieli, że tu na pewno nie ma świętej rodziny, bo pajęczyna nie jest zerwana. I poszli dalej.

– A czy wy znacie jakąś historię?

– Nie babciu, ale ty jesteś taka mądra i masz rację, że my w czasie wigilii rozmawialiśmy tylko o głupstwach, a ty powiedziałaś nam coś mądrego. I chyba nikt nie ma mądrzejszej babci!

A babcia się tylko roześmiała.

 

 

Weronika Arczykowska

Twórczość dzieci

wiersze o pani Jesieni 2007

                                 Pani jesień

 

                 Idzie drogą złota jesień,

                 W koszu złote liście niesie.

                 A w kieszeni ma żołędzie,

                 Rozsypuje je wszędzie.

Patryk S. kl.III

                         Jesień   

                  Przyszła jesień,

                  Leci liść za liściem,

                  Jetst ponuro i szaro,

                  Dni są krótsze

                  I słońca coraz mniej

                  A deszczu coraz więcej. 

Justyna  P. kl.IIIa

                   Moja siostra zachwycona latem.

                   Tatuś wiosny na nic nie nie zamieni.

                   A ja lubię jesienne szarugi,

                   bo ja jestem dzieckiem jesieni.

Natalia D. kl.VI

                         Jesień

                       

                    Cichutkimi kroczkami 

                    Przyszła złota jesień.

                            Zapukała, zastukała

                    W okieneczko znać

                     O sobie dała.

 

                    Lecą,lecą z drzew

                    Żółto-czerwono liście.

                    Ścielą piękne kolorowe

                             dywany.

Łukasz F. kl.IIIa               

 

 

 

                     

Twórczość dzieci

wiersze o pani Jesieni 2007

                                 Pani jesień

 

                 Idzie drogą złota jesień,

                 W koszu złote liście niesie.

                 A w kieszeni ma żołędzie,

                 Rozspuje je wsządzie.

Patryk S. kl.III

                         Jesień   

                  Przyszła jesień,

                  Leci liść za liściem,

                  Jetst ponuro i szaro,

                  Dni są krótsze

                  I słońca coraz mniej

                  A deszczu coraz więcej. 

Justyna  P. kl.IIIa

                   Moja siostra zachwycona latem.

                   Tatuś wiosny na nic nie niezamieni.

                   A ja lubię jesienne szarugi,

                   bo ja jestem dzieckiem jesieni.

Naalia D. kl.VI

                         Jesień

                       

                    Cichutkimi kroczkami 

                    Przyszła złota jesień.

                            Zaukała, zastukała

                    W okieneczko znać

                     O sobie dała.

 

                    Lecą,lecą z drzew

                    Żółto-czerwono liście.

                    Ścielą piękne kolrowe

                             dywany.

Łukasz F. kl.IIIa               

 

 

 

                     

Twórczość dzieci

Sylwia H. kl VI

,, Marzenia sieroty ”

            

    Rozmarzone oczy sieroty

    wpatrujące się w strugi deszczu.

    Łzy płynące niczym rwący potok.

    Samotność to smutek i tęsknota

    za domem, ciepłem rodziny…

    W nocy wydawać się może,

     że tuż tuż są rodzice.

     Każde dziecko wyciąga tam rączki,

     ale wydają się za krótkie.

     Jeszcze troszkę, a szczęście by było ogromne,

     lecz niestety…spotyka ono tylko nielicznych.

 

 

      ,, Puste życie”

 

    Fajnie jest dzieckiem być,

    Tylko przykro smutnym żyć.

    Patrzyć z okien domu dziecka,

    Czasem z oczu płynie łezka.

    Każdy chce być z rodzicami,

    Śmiać się, bawić wieczorami.

    Ciężko samemu na świecie żyć,

    Gdy serce rodziców przestaje bić.

 

 

   ,, Szukam  przyjaciela ”

 

    Kto jest mym przyjacielem?

    Do kogo mogę się przytulić?

    Czy to rodzice?

    Nie, przecież ja nie mam rodziców…

    Tylko czemu mnie porzucili?

    Na to pytanie nikt mi nie odpowie,

    Bo mój przyjaciel to miś!

    Ja go nigdy nie opuszczę.